Skup
700 pięciozłotówek z 2018 roku
3500 zł w pięciozłotówkach trafiło do sklepu Mieszko
Czasami do sklepu numizmatycznego trafiają prawdziwe rzadkości, a czasami zbiory, które pokazują, jak różne są pasje kolekcjonerów. Tym razem do sklepu Mieszko przyniesiono aż 3500 złotych w monetach pięciozłotowych, co oznacza imponującą liczbę 700 sztuk monet o nominale 5 zł. Wszystkie monety pochodzą z 2018 roku. Ich właściciel przez dłuższy czas odkładał je z obiegu, uznając je za interesującą monetę i licząc, że w przyszłości mogą zyskać na wartości. Takie zachowanie nie jest niczym wyjątkowym – wielu Polaków odkłada monety, które wydają im się nietypowe, ładne lub po prostu rzadziej spotykane w codziennym obiegu. Warto jednak pamiętać, że pięciozłotówka z 2018 roku była monetą przeznaczoną do normalnego obiegu i została wybita w nakładzie 38.424.000 . Z punktu widzenia kolekcjonerskiego jej wartość pozostaje więc na poziomie nominalnym, czyli dokładnie 5 złotych za sztukę.
Sama moneta ma średnicę 24 mm, jest wykonana z dwóch stopów metali (tzw. moneta bimetaliczna) i od lat stanowi najwyższy nominał polskich monet obiegowych. Charakterystyczny wygląd sprawia, że wiele osób zwraca na nią uwagę i chętnie odkłada pojedyncze egzemplarze do domowych zbiorów. Przypadek ten pokazuje ważną zasadę numizmatyki – nie każda stara lub odkładana moneta jest rzadka i cenna. O wartości kolekcjonerskiej decydują przede wszystkim nakład, stan zachowania, odmiana oraz zainteresowanie kolekcjonerów. W tym przypadku mamy do czynienia z ciekawym i efektownym zbiorem, który robi wrażenie swoją liczebnością, ale jego wartość pozostaje dokładnie taka sama, jak suma wybitych na monetach nominałów. A Wy? Odkładacie czasem nietypowe monety znalezione w portfelu, czy wszystkie wracają do obiegu?
